Sześć tygodni temu pisaliśmy o Delegate jako o zapowiedzi. Produkt siedział na UiPath Labs ze statusem „coming soon”, nie miał strony w dokumentacji, nie miał instalatora i nie miał znanego modelu licencyjnego. Pisaliśmy wtedy, że to najwygodniejszy moment na przygotowanie decyzji, bo można je podjąć przed premierą, a nie w jej trakcie.
Ten moment się skończył. Od 26 sierpnia Delegate jest w public preview. Ma dokumentację produktową na ponad czterdziestu stronach pod własną nazwą - Delegate & Cartographer user guide - instalator, trzy profile, licznik zużycia i komplet polityk nadzoru w Automation Ops. Możecie go zainstalować dzisiaj.
Jest też sygnał, którego nie da się przecenić, a który przepadł w komunikatach o premierze. W notach wydawniczych Automation Cloud za drugą połowę sierpnia stoi jedno zdanie:
„Task Mining in Automation Cloud Public Sector is being retired, effective September 1, 2026, to redirect resources toward Delegate - Cartographer.”
Producent wygasza działający produkt, żeby przesunąć zasoby na Delegate. To nie jest komunikacja marketingowa, tylko decyzja o alokacji zespołu zapisana w notach wydawniczych. Delegate przestał być eksperymentem obok platformy i stał się jej częścią.
Poniżej rozkładamy go na części: co dokładnie robi, z czego się składa, co musicie mieć, ile to kosztuje i - najważniejsze - które ustawienia trzeba przesądzić centralnie, zanim pierwszy MSI trafi na pierwszą stację roboczą.
Czym Delegate jest, według producenta
Definicja otwierająca dokumentację jest gęsta i warto ją przeczytać dosłownie:
„Governed AI agent on your desktop that completes tasks from plain-language instructions, can be taught a task by watching you do it once, and builds on your organization’s existing automation.”
Trzy rzeczy w jednym zdaniu. Agent jest nadzorowany, przyjmuje polecenia zwykłym językiem i uczy się przez obserwację. Czwarta rzecz jest w końcówce i jest dla Was najistotniejsza: buduje na tym, co już macie. Delegate woła automatyzacje opublikowane w Waszym tenancie, korzysta z Waszych kolejek, zasobów i uprawnień. Nie ma drugiego zestawu uprawnień do utrzymania.
Na tej samej stronie stoi ostrzeżenie, którego nie wolno pominąć przy planowaniu: „Delegate is in Public Preview. Features and behavior may change before general availability.”
Główne okno Delegate. W pasku tytułu przełącznik Assistant / Delegate / Cartographer, w wierszu pod polem wpisywania cała warstwa kontroli: tryb zatwierdzania, kontekst ekranu, tryb wykonania i wybór modelu. Źródło: docs.uipath.com, Delegate & Cartographer user guide, dostęp 12.09.2026.
Pętla działania
Dokumentacja opisuje pracę Delegate w czterech krokach i ta czwórka jest całą architekturą produktu w pigułce.
- Pytacie. Zwykłym językiem, w sesji.
- Delegate planuje. Ustala kroki i narzędzia, których potrzebuje.
- Działa i pokazuje. Każda czynność jest widoczna w trakcie. Możecie przerwać, poprawić albo przekierować w dowolnym momencie. Awaryjne zatrzymanie to klawisz Escape.
- Zatrzymuje się, kiedy powinien. Operacje zmieniające dane, wysyłające wiadomości albo sięgające do systemów wrażliwych czekają na potwierdzenie - zależnie od trybu wykonania i od tego, na co pozwala organizacja.
Krok czwarty jest tym, który odróżnia Delegate od asystenta ogólnego przeznaczenia. Nie jest to uprzejmość modelu ani dobrze napisany prompt systemowy, tylko warstwa autoryzacji opisana dalej w tym tekście.
Co potrafi
Producent wymienia pięć klas zadań i każda z nich jest innym profilem ryzyka, więc warto je rozróżniać.
Zadania przechodzące przez kilka systemów. Wyciągnięcie liczby z raportu i sprawdzenie powiązanego rekordu w CRM, poranny przegląd poczty i kalendarza, przygotowanie odpowiedzi po zebraniu reszty. Delegate obsługuje cały łańcuch, zamiast zwracać jeden krok.
Nauka przez pokazanie. „Perform a task once while Delegate watches, and it completes the remaining records.” Uzasadnienie producenta jest zaskakująco szczere: to jest przydatne tam, gdzie system nie ma użytecznego API, a pełna automatyzacja kosztowałaby więcej niż samo zadanie. Innymi słowy - Delegate celuje w pracę, która do tej pory nigdy nie przeszła progu opłacalności w klasycznym projekcie RPA.
Zamiana danych w gotowy materiał. Arkusz, eksport z bazy albo folder plików zamieniony w prezentację, ofertę albo raport, z zachowaniem Waszego formatowania.
Praca przez własny interfejs systemu. To jest nowość wobec lipca. Gdy system po drugiej stronie to udostępnia, Delegate renderuje jego prawdziwe ekrany wewnątrz rozmowy - listy, formularze, tabele, pulpity - a formularze przychodzą wstępnie wypełnione sensownymi wartościami. Mechanizm nazywa się MCP Apps. Zmieniacie tylko to, co istotne, zamiast opisywać każde pole w czacie.
Zapis i ponowne użycie. Udana sesja zapisuje się jako Routine - o tym osobna sekcja niżej.
Trzy profile w jednej aplikacji
Delegate instaluje się obok UiPath Assistant i przełącza w pasku tytułu. Dostępność profili zależy od tego, co włączył administrator.
General Productivity to doświadczenie domyślne, dla każdego pracownika: praca przez aplikacje, pliki i usługi sieciowe.
Cartographer jest dla analityków biznesowych. Dokumentuje stan obecny, projektuje docelowy i generuje z tego dokumenty projektowe.
Delegate for Testing jest dla zespołów QA. Przegląda wyniki, segreguje awarie i wykonuje ręczne przypadki testowe.
Cartographer, czyli następca Task Mining
To jest profil, o którym mówi zacytowane wyżej zdanie z not wydawniczych. Cel długoterminowy producent nazywa Map of Work: „a single, versioned, governed definition of how the business runs, so specifications, sign-off, and audit are generated from one source of truth instead of drifting documents that disagree with reality.”
Ambicja jest więc taka, żeby specyfikacja, odbiór i audyt powstawały z jednego źródła, zamiast rozjeżdżać się w dokumentach, które przestają odpowiadać rzeczywistości. Każdy, kto prowadził projekt wdrożeniowy dłużej niż rok, wie, o czym mowa.
Dziś Cartographer buduje model procesu z tego, co jest dostępne - transkryptów, wywiadów, instrukcji operacyjnych, nagrań - wskazuje luki, proponuje stan docelowy i generuje dwa dokumenty: PDD jako plik .docx do zatwierdzenia oraz SDD w Markdownie, przygotowany pod agentów kodujących. Ma też własny odpowiednik projektu, nazwany Business Process, i mechanizm oddelegowania pytania do współpracownika: wysyłacie odnośnik, osoba odpowiada w swoim Delegate, a odpowiedź wraca do Waszej rozmowy i jest przyjmowana albo odrzucana do wiedzy projektu. Warunek: ta sama organizacja i ten sam tenant.
Zmieniła się przy tym metoda, nie tylko nazwa produktu. Task Mining zbierał dane o pracy z rejestracji działań na stanowiskach. Cartographer zbiera je z rozmów, dokumentów i nagrań, a na wyjściu oddaje gotowy dokument projektowy.
Delegate for Testing
Profil dla QA obsługuje pracę wokół testowania: przegląd wyników, triage awarii, zbieranie logów i zrzutów, aktualizację defektów, raporty. Wykonuje też ręczne przypadki testowe od pierwszego do ostatniego kroku i raportuje wyniki z powrotem do Test Managera, dołączając artefakty do logów kroków - co jest istotne, bo to właśnie te artefakty są dowodem w audycie.
Komunikacja z Test Managerem idzie przez UiPath CLI (uip), wymaga więc zainstalowanego i uwierzytelnionego CLI. Licencje: AppTestDeveloper albo AppTesters z Test Cloud. Wtyczkę Test Cloud włącza się w Settings → Skills & tools → Plugins.
Jedno zastrzeżenie prosto z dokumentacji, żeby nie budować planów na nieporozumieniu: Testing „runs today inside the general-purpose experience rather than as its own separate profile”. To jest dopracowany zestaw umiejętności w ogólnym Delegate, a nie osobna aplikacja.
Jeżeli pracujecie nad regresją SAP, ten wątek łączy się wprost z tym, co pisaliśmy o zaufaniu do release w testach SAP.
Jak się go uczy
Teach and Run
Mechanizm ma cztery kroki i jedną istotną właściwość.
- Mówicie, czego chcecie nauczyć.
- Wykonujecie zadanie na pierwszym rekordzie, Delegate patrzy - wymaga to włączonego kontekstu ekranu.
- Delegate streszcza rozpoznany wzorzec, Wy go poprawiacie.
- Po zatwierdzeniu dokańcza pozostałe rekordy.
Właściwość jest w ograniczeniach, które producent wymienia sam: mechanizm wymaga spójnego wzorca w kolejnych rekordach, dopytuje przy niejednoznaczności i zatrzymuje się na rekordzie, który odbiega od wzorca. To nie jest wada, tylko projekt. Agent, który przy nietypowym rekordzie zgaduje, zamiast zapytać, jest znacznie gorszą wiadomością niż agent, który staje.
Routines - tu robi się poważnie
Routine to zapisana sesja z trzema elementami: triggerem (opisem w języku naturalnym, kiedy jej używać), wejściami (parametrami z typami) i wyjściem (formatem rezultatu), plus krokami do wykonania.
Da się ją utworzyć na trzy sposoby: z udanej sesji poleceniem „Save as Routine”, od zera w ustawieniach, albo ręcznie - jako plik SKILL.md w katalogu LocalSkills (na Windows %APPDATA%/UiPath/Delegate/LocalSkills/). Ten trzeci sposób oznacza, że Routine jest plikiem tekstowym, który da się trzymać w repozytorium, wersjonować i przeglądać w code review.
Routine można uruchomić z paska bocznego, wzmianką w rozmowie albo skrótem klawiszowym. Można ją zaplanować - raz, dziennie, tygodniowo albo miesięcznie, o konkretnej godzinie w strefie lokalnej, z wartościami stałymi albo pytaniem przy starcie, z uruchamianiem w tle i obsługą błędów. Można ją wyeksportować do ZIP-a albo samego SKILL.md i przekazać komuś innemu.
I tu jest miejsce, w którym trzeba na chwilę zatrzymać zachwyt. Routine z harmonogramem, parametrami i zapisanymi połączeniami jest automatyzacją produkcyjną. Jeżeli powstaje na stacji roboczej, poza Orchestratorem i poza jakimkolwiek rejestrem, to po pół roku macie drugą warstwę automatyzacji, której nikt nie inwentaryzował. Producent ostrzega przy okazji o rzeczy, która to potwierdza: zaplanowane rutyny korzystają z zapisanych połączeń, więc wygaśnięcie uwierzytelnienia po prostu przerywa wykonanie - i ktoś musi to zauważyć.
Istnieje też Delegate Store - katalog gotowych umiejętności i rutyn, „tested, documented, supported, and versioned by UiPath or trusted publishers”, z instalacją jednym kliknięciem. Organizacja może dodać własny kanał pod adresem URL. Dokumentacja podaje sygnały ostrzegawcze przed instalacją i jeden z nich brzmi znajomo dla każdego, kto patrzył ostatnio na bezpieczeństwo wtyczek AI: „requests tools unrelated to its stated purpose”. To jest dokładnie ta kategoria ryzyka, którą opisywaliśmy przy okazji pytań, jakie warto zadać dostawcy.
Czym się łączy z resztą świata
Integration Service niesie uwierzytelnione połączenia do aplikacji chmurowych - Outlook, Gmail, Google Workspace, Slack, Teams, Jira, Confluence, GitHub, Salesforce i reszty katalogu. Działa Waszymi uprawnieniami, bez ujawniania haseł i bez automatyzacji przeglądarki.
Serwery MCP obsługują to, czego konektor nie obejmuje: własne API, lokalne bazy i narzędzia bez gotowej integracji. Działają zdalnie po HTTP albo lokalnie, jako proces na maszynie. Po włączeniu Delegate sam wykrywa udostępnione narzędzia.
MCP Apps renderują prawdziwe ekrany systemu wewnątrz rozmowy.
Platforma UiPath oddaje to, co już macie: automatyzacje opublikowane w tenancie, kolejki, zasoby, uprawnienia, Orchestrator, Studio, Context Grounding i Test Manager.
Skills i Plugins rozszerzają samego Delegate. Skill to pojedyncza umiejętność, Plugin to pakiet umiejętności dla jednego produktu albo profilu, jak Test Cloud.
Rozróżnienie między Integration Service a MCP jest praktyczne: konektor bierzecie tam, gdzie jest, bo niesie uwierzytelnienie i uprawnienia platformy; MCP tam, gdzie konektora nie ma - do własnych API, lokalnych baz i integracji eksperymentalnych. I to właśnie MCP jest tą kategorią, którą w środowisku regulowanym wyłącza się w polityce domyślnie.
Trzy dźwignie kontroli
Tu jest sedno całego produktu. Użytkownik ma trzy przełączniki tuż obok pola wpisywania - w granicach, na które pozwala polityka organizacji.
Tryby zatwierdzania. Balanced jest oznaczony przez producenta jako rekomendowany. Źródło: docs.uipath.com, Delegate & Cartographer user guide, dostęp 12.09.2026.
Tryb zatwierdzania obowiązuje we wszystkich rozmowach i ma trzy stopnie. Cautious pyta o każdą operację i pracuje w ścisłej izolacji z dostępem wyłącznie z listy dozwolonych. Balanced, rekomendowany przez producenta, uruchamia bezpieczne narzędzia automatycznie, pyta przed operacjami o dużym wpływie i chroni poświadczenia oraz pliki wrażliwe. Autonomous to pełny dostęp do systemu bez pytania - w dokumentacji opisany jako przeznaczony wyłącznie dla zaufanych środowisk.
Kontekst ekranu decyduje, co Delegate widzi: tylko aplikacje dołączone do bieżącej rozmowy (Default), każdą widoczną aplikację (All apps) albo nic (None, z możliwością poproszenia o włączenie). Jest do tego jedno ustawienie, które łatwo przeoczyć, a które ma znaczenie przy ocenie prywatności: w trybie domyślnym pierwsza wiadomość każdej tury dostaje jeden pełnoekranowy zrzut, żeby polecenie „zrób to za mnie” działało na zimnym starcie. Kolejne tury są maskowane do aplikacji dołączonych. Domyślnie włączone.
Tryb wykonania decyduje, jak działa: Autonomous przejmuje ekran, Guided przejmuje ekran, ale pyta przed każdą interakcją, Offscreen pracuje bez dotykania ekranu - w sesji lokalnej, wyłącznie w przeglądarce albo natywnie w tle.
Pod spodem jest jeszcze warstwa szczegółowa w Settings → Security: uprawnienia narzędzi w schemacie Allow/Ask/Block, osobno dla odczytu i zapisu; piaskownica powłoki z listą dozwolonych ścieżek i zablokowanych komend; pliki chronione, czyli sekrety, klucze i poświadczenia; oraz zaufane i zablokowane aplikacje i witryny dla automatyzacji interfejsu.
Granica uprawnień
Dwie rzeczy warto zapamiętać, bo wracają w każdej rozmowie o ryzyku.
Delegate działa w kontekście zalogowanego użytkownika i nie podnosi uprawnień. Na Windows nie steruje aplikacjami uruchomionymi jako administrator. Wykonywanie kodu idzie do piaskownicy jądra - AppContainer na Windows - która izoluje system plików, sieć i dostęp do procesów, a jej szczelność zależy od wybranego trybu zatwierdzania.
Ustawienia są przechowywane w dwóch warstwach i to jest przemyślana decyzja projektowa. Jawny settings.json trzyma wygląd, wybór modelu, skróty i preferencje zachowania. Zaszyfrowany secure-settings.enc - chroniony przez DPAPI na Windows - trzyma uprawnienia narzędzi, tokeny i polityki, a zmienić go można wyłącznie przez interfejs. Cel rozdzielenia jest jasny: agent, który zostałby przejęty, nie ma drogi do podniesienia sobie uprawnień przez edycję pliku konfiguracyjnego.
Co się dzieje z Waszymi danymi
To jest sekcja, którą zwykle czyta się na końcu, a powinna być czytana najpierw.
Co idzie do modelu. Dosłownie: „The content a task needs, including screenshots, is processed by a model.” Trasa prowadzi przez UiPath AI Trust Layer - szyfrowane, uwierzytelnione połączenie usługa-usługa - albo przez własny model organizacji.
Czy Wasze dane trenują modele. Nie, i jest to zakazane umownie. Dostawcy modeli „don’t retain your data beyond short-lived, in-memory processing” - zwykle minuty, maksymalnie 24 godziny.
Redakcja przed wysłaniem. Na urządzeniu, zanim model cokolwiek zobaczy: „Secrets and personal data are removed from tool output before the model sees it” - ponad 560 wzorców, od kluczy API po dane osobowe, adresy IP i numery kart. Dodatkowo AI Trust Layer pseudonimizuje dane osobowe przed transmisją.
I tu jest haczyk, który trzeba nazwać wprost. Redakcja działa na wyjściu narzędzi, maskowanie na tekście - a zrzuty ekranu nie są redagowane wizualnie przed wysłaniem do modelu. Jeżeli na ekranie pracownika stoi lista pacjentów, tabela wynagrodzeń albo ekran systemu klienta objętego umową o poufności, to ten obraz pojedzie do modelu w całości. Nie jest to luka w produkcie - jest to konsekwencja tego, że agent klasy computer use musi widzieć ekran. Ale jest to decyzja, którą musicie podjąć świadomie, a nie odkryć po fakcie.
Gdzie leży historia rozmów. „By default, conversation history is stored in UiPath Automation Cloud.” Tryb lokalny trzyma ją na maszynie użytkownika. Usunięcie przez użytkownika to trwałe skasowanie, a organizacja może wnioskować o usunięcie na swoim poziomie, co pokrywa żądanie z artykułu 17 RODO. Wsparcie UiPath sięga po te dane „only, with your explicit approval, and every access is tracked and logged”.
Reszta parametrów. Szyfrowanie TLS 1.2+ w tranzycie i AES-256 w spoczynku. Ruch wyłącznie wychodzący, po HTTPS, do domen UiPath - żadnych połączeń przychodzących, z obsługą proxy systemowego i firmowych certyfikatów głównych. Telemetria niesie tylko sygnały operacyjne: błędy, czasy, użycie funkcji - bez treści rozmów i bez zrzutów. Wobec wstrzykiwania poleceń model ma opierać się instrukcjom ze stron, ale producent nie opiera się na tym samym: niezależnie działają reguły autoryzacji i piaskownica, a AI Trust Layer dodaje opcjonalną detekcję.
Certyfikacje Delegate dziedziczy po Automation Cloud: SOC 1 i SOC 2 Type 2, ISO/IEC 27001, 27017, 27018 oraz 42001 dla systemów zarządzania sztuczną inteligencją, a także HIPAA, HITRUST, C5, IRAP i Cyber Essentials Plus, przy zgodności z RODO i opublikowanej liście podprzetwarzających.
Czego dokumentacja nie podaje: konkretnych regionów przetwarzania dla wywołań modelu. Odsyła do konfiguracji „AI features and model routing” na poziomie tenanta, produktu i funkcji. Jeżeli macie wymóg rezydencji, to jest pierwsze pytanie do UiPath, nie do dokumentacji.
Który model pod spodem
Delegate nie jest zbudowany wokół jednego dostawcy. Lista dostępnych modeli w dokumentacji:
| Dostawca | Modele |
|---|---|
| Anthropic | Claude Sonnet 5, Claude Opus 4.8 |
| Azure OpenAI | GPT-5.6 Sol, GPT-5.6 Terra, GPT-5.6 Luna |
| Gemini 3.6 Flash | |
| Moonshot AI | Kimi K2.7 Code |
Organizacja może podstawić własny model - i producent wskazuje wprost, kiedy to ma sens: gdy wymaga tego umowa, regulator albo rezydencja danych.
Ważny szczegół operacyjny: model musi być włączony jednocześnie w AI Trust Layer → Models i dopuszczony polityką Automation Ops. „AI Trust Layer is the source of truth: if a model is allowed by policy but its provider is disabled in AI Trust Layer, it is not available.” Jeżeli więc model nie pojawia się na liście, sprawdzajcie najpierw AI Trust Layer, a nie politykę.
Nadzór centralny - to jest miejsce, gdzie podejmujecie decyzje
Polityki powstają w Automation Cloud → Automation Ops → Governance i kieruje się je na użytkowników, grupy albo tenanty. Trzy właściwości, które trzeba znać, zanim zaplanujecie wdrożenie:
- Kiedy wchodzą w życie: przy następnym starcie aplikacji albo rozpoczęciu nowej rozmowy, z propagacją do 30 minut.
- Jak działają: „Settings are re-applied from the live policy every time, and are never stored as the user’s own choice.” Użytkownik nie nadpisze ich na stałe.
- Przy konflikcie: wygrywa polityka najbardziej szczegółowa.
Zakres jest szeroki. Centralnie ustawicie kategorie dostępnych narzędzi i ograniczenia ścieżek, komend, witryn oraz aplikacji; zgodę albo blokadę na delegowanie do agentów pomocniczych; udostępnianie serwerów MCP i to, czy użytkownik może dodać własny; blokadę trybu zatwierdzania i trybu kontekstu ekranu; firmową instrukcję doklejaną do każdego promptu; uprawnienia per operacja z rozdzieleniem odczytu i zapisu - producent podaje przykład blokady kasowania poczty przy dozwolonym wysyłaniu; model domyślny i listę dopuszczonych; wreszcie zgodę na indeksy Context Grounding.
Sam producent publikuje też baseline dla środowisk regulowanych i warto go potraktować jako punkt wyjścia, a nie inspirację: tryb zatwierdzania ustawiony na Cautious i zablokowany, wykonanie bez uprawnień administratora, operacje niszczące ustawione na odrzucanie, piaskownica skryptów włączona z dostępem wyłącznie do wskazanych folderów, MCP domyślnie wyłączone, poświadczenia trzymane w Orchestratorze, historia rozmów wyłącznie lokalna.
To jest ta sama logika, którą opisywaliśmy przy bramce zatwierdzenia w Maestro: kontrolą jest to, co odmawia wykonania w chwili działania, a nie dokument opisujący, czego nie należy robić.
Co trzeba mieć
System. Tu jest rozbieżność, którą trzeba nazwać, bo krąży w obiegu w wersji optymistycznej. Ogłoszenie na forum UiPath z 26 sierpnia mówiło o Windows i macOS. Dokumentacja produktowa mówi coś innego, dosłownie:
„You can currently install Delegate on Windows only, through UiPathPlatformSTS.msi. macOS support is not yet available.”
Dokumentacja jest źródłem nowszym i bardziej szczegółowym, więc przyjmujemy jej wersję. Ślady przygotowań do macOS są w niej zresztą wszędzie - ścieżki ~/Library/Application Support, uprawnienia TCC, piaskownica Seatbelt - więc kierunek jest przesądzony. Terminu nie ma. Jeżeli planujecie pilotaż w zespole pracującym na Macach, to jest blokada, nie niedogodność.
Warunki wstępne. Konto UiPath w tenancie organizacji, maszyna spełniająca wymagania sprzętowe i programowe oraz połączenie z internetem.
Przebieg instalacji. Pobieracie UiPath Robot & Assistant Latest STS (Continuous Release) z Customer Portal albo z Automation Cloud. Uruchamiacie instalator, wybieracie komponent Robot, dokładacie Extensions - producent to zaleca, bo część funkcji Delegate z nich korzysta - akceptujecie licencję i instalujecie. Potem logowanie do organizacji, wybór tenanta i sprawdzenie statusu: „Once you are connected and licensed, a green status light appears in the title bar next to your initials.” Przełącznik między Assistant, Delegate i Cartographer siedzi w pasku tytułu obok logo UiPath.
Aktualizacje. Delegate jest utrzymywany przez UiPath Platform Installer - lekką aplikację około dziesięciu megabajtów, która trzyma Studio, Robota, Assistanta, Delegate i rozszerzenia przeglądarki w jednej, wyrównanej wersji i pobiera wyłącznie różnice, w tle. Kanały: Enterprise STS z najnowszymi funkcjami, Enterprise LTS jako linia stabilna z samymi poprawkami, oraz Community. Jednej rzeczy brakuje i trzeba to uwzględnić w planie: nie ma automatycznego wycofania wersji - nieudana aktualizacja zostawia poprzednią.
Dla profilu testowego dodatkowo: licencja Test Cloud w wariancie AppTestDeveloper albo AppTesters, zainstalowany i uwierzytelniony UiPath CLI oraz włączona wtyczka Test Cloud.
Ile to kosztuje
Podgląd wykorzystanej puli w Settings → General. Źródło: docs.uipath.com, Delegate & Cartographer user guide, dostęp 12.09.2026.
Model jest prosty w konstrukcji i nieoczywisty w skutkach.
Delegate i Cartographer wymagają licencji użytkownika. Każdy poziom licencji zawiera AI and Agentic usage pool - miesięczny limit wspólny dla produktów AI i agentowych UiPath: Autopilota, Agent Development, ScreenPlay Development, agentów konwersacyjnych i Autopilot for Everyone. Limit jest przypisany do użytkownika, resetuje się na początku miesiąca i niewykorzystana część nie przechodzi dalej. Zużycie liczy się na sesję. Po wyczerpaniu limitu działa doładowanie przyznane przez administratora; po wyczerpaniu obu - wstrzymanie do kolejnego doładowania albo do resetu.
Nieoczywisty skutek jest taki: Delegate konkuruje o tę samą pulę co Autopilot. Jeżeli w organizacji działa już Autopilot for Everyone, wprowadzenie Delegate nie jest neutralne dla tego, co ludzie mają dostępne pod koniec miesiąca. To jest pytanie do zadania przed pilotażem, nie po pierwszym raporcie zużycia.
Wielkości puli per poziom licencji nie podajemy - dokumentacja odsyła do osobnej tabeli, której treści nie potwierdziliśmy, a zmyślona liczba w tym miejscu byłaby gorsza niż jej brak. To pytanie do UiPath albo do partnera.
Czego jeszcze nie wiadomo
Rzetelność wymaga wymienienia luk, bo produkt jest w preview i luk jest sporo.
- Termin ogólnej dostępności. Producent mówi tylko, że funkcje i zachowanie mogą się zmienić przed GA.
- macOS. Kierunek oczywisty, terminu brak.
- Wielkość puli zużycia per poziom licencji.
- Regiony przetwarzania dla wywołań modelu.
- Niezależne pomiary skuteczności na realnych procesach. Nie ma publicznych wdrożeń produkcyjnych ani benchmarków spoza UiPath.
- Ślad audytowy w systemie docelowym. Pytanie, które zadaliśmy w lipcu, wciąż nie ma odpowiedzi: czy rejestr zdarzeń w SAP, w CRM albo w systemie bankowym odróżni czynność wykonaną przez człowieka od czynności wykonanej przez agenta działającego jego poświadczeniami. W UiPath ślad jest. Po drugiej stronie - to zależy od tego, jak ten system loguje, a agent wygląda tam jak zalogowany pracownik.
Pięć decyzji, zanim to wejdzie na biurka
To już jest nasza rekomendacja, nie treść dokumentacji.
Po pierwsze, polityka przed instalatorem. Ustawienia lokalne są domyślnie w rękach użytkownika, a Automation Ops jest jedynym miejscem, w którym da się je zablokować - z propagacją do trzydziestu minut. Kolejność ma znaczenie: najpierw baseline polityki, potem MSI. Odwrotna kolejność oznacza okno, w którym przełącznik Autonomous jest dostępny dla każdego, kto go znajdzie.
Po drugie, zrzuty ekranu są najsłabszym ogniwem prywatności. Przy ekranach z danymi osobowymi albo objętymi umową o poufności trzeba przesądzić: kontekst ekranu na Default plus lista zablokowanych aplikacji, albo tryb Offscreen. Decyzja należy do administratora danych, nie do użytkownika końcowego.
Po trzecie, historia rozmów to decyzja o miejscu przetwarzania. Domyślnie ląduje w Automation Cloud. Dla danych wrażliwych producent sam rekomenduje tryb lokalny - podejmijcie to raz, na poziomie organizacji, zamiast zostawiać per stanowisko.
Po czwarte, Routine potrzebuje właściciela i rejestru. Ma harmonogram, parametry, zapisane połączenia i da się ją wyeksportować poza organizację jednym plikiem. Bez ewidencji powstaje druga warstwa automatyzacji obok Orchestratora - ta sama, którą przez ostatnie lata porządkowaliście po arkuszach z makrami.
Po piąte, agent działa uprawnieniami pracownika. Delegate nic nie podnosi, ale też nic nie odbiera. Nadmiarowy dostęp, który dotąd był ryzykiem teoretycznym, bo nikt nie miał czasu z niego skorzystać, staje się ryzykiem wykonawczym. Przegląd uprawnień przed pilotażem jest tańszy niż po incydencie.
Co robimy z tym u klientów
Jesteśmy partnerem UiPath na poziomie Platinum i uczestnikiem programu Agentic Fast Track, więc rozmawiamy o Delegate z pozycji doradcy, a nie sprzedawcy licencji - produkt jest w preview i nikt uczciwy nie sprzeda Wam dziś wdrożenia produkcyjnego.
To, co ma sens teraz, to trzy rzeczy: baseline polityki Automation Ops dopasowany do Waszego profilu ryzyka i wymogów regulacyjnych, przegląd uprawnień na stanowiskach kandydujących do pilotażu oraz wybór dwóch, trzech zadań, na których realnie da się zmierzyć efekt - takich, które dziś nie przeszłyby progu opłacalności w klasycznym projekcie automatyzacji, bo to właśnie w nie Delegate celuje.
Jeżeli chcecie to przejść na swoich danych i swoich procesach, napiszcie do nas. Zaczniemy od tego, co da się ustawić przed pierwszą instalacją.
Wszystkie cytaty i dane pochodzą z dokumentacji UiPath (Delegate & Cartographer user guide), not wydawniczych Automation Cloud za sierpień 2026 oraz ogłoszenia na forum UiPath z 26.08.2026. Dostęp: 12.09.2026. Produkt jest w public preview - funkcje i zachowanie mogą się zmienić przed ogólną dostępnością. Zrzuty ekranu pochodzą z dokumentacji UiPath i są przytoczone w celach informacyjnych z podaniem źródła.
